W Dzień Matki napisane

Jestem Bernatka, lat 35 i 17 miesięcy temu zostałam matką kobiety.

Wywróciło mi to świat do góry nogami… Do tej pory czułam się trochę ze świata chłopców. Miałam dwóch synków, fajnego męża – przyjaciela i kilku kolegów, a najbliższe koleżanki… Na pewno nie łanie to były (bardzo Was Kochane przepraszam jeśli kogoś tym uraziłam, ale łaniami nie jesteście – jesteście przeraźliwe i za to Was lubię 😉 ). Zawsze mi się wydawało, że łatwiej być chłopcem. Więcej wolno. Chłopiec może być krzywy, brudny, jeść ile chce, a potem bekać…
Dosłownie moment po porodzie, położna a może salowa lat ok. 60, spojrzała na moją idealną Różyczkę i powiedziała: ,,No, dobrze, żeby jej się te nogi wyprostowały, bo dziewczynce z krzywymi nogami nie jest łatwo w życiu”. Odruchowo spojrzałam na nogi ekspertki od życia i byłam pewna, że kobita wie co mówi. Zastanowiłam się co mówi swojej córce, która może odziedziczyła kształt nóg po Mamie… Bo nogi się często dziedziczy po kimś. Chyba. A może nie miała córki? Nie wiem. Od tego dnia stałam się przewrażliwiona, ale nie tylko na punkcie swojej wymarzonej Córci, ale każdej innej córci i dziewczynki – wiek nie gra roli. Bo kobieta się rodzi i już jest ,,nie taka”.

Jaka ,,nie taka” się czujesz?

,,Ależ ona je!”, ,,O, chyba schudła!”, ,,A ta wysypka to po czym? Dobrze żeby jej zeszła. Dziewczynka z wysypką!” – takie komentarze i inne usłyszała moja najbliższa Córcia, a jakie inne dziewczynki hasła słyszą? I to nie od pań w sklepie. Teksty ,,Jesteś nie taka” słyszymy od Matek. Nie mówię tu tylko (ale niestety też) o najbliższych Matkach, ale dorosłych ,,dojrzałych” kobietach, które zamiast budować rujnują. Czemu one rujnują? Same się czują ,,nie takie”. Smutne to. Ludzie przedsiębiorczy biorą się wtedy do roboty i mamy push-upy, pull-downy i inne slim fasty, które tylko nasilają poczucie, że jestem ,,nie taka”. No bo jak potrzebuję krem na oczy, pod oczy i nad górną powieką to jaka jestem? ,,Nie taka” jestem. A jaka mam być? No… jak to? Prosta, równa, miła, dobra, zwariowana, ułożona, spontaniczna, piękna (ale nie za bardzo, bo wtedy nie masz koleżanek 😉 ) i troszkę wredna, prostolinijna i zalotna… O, i ZAWSZE młoda. Taka Matka Teresa, Super Niania, Kate Moss i jakaś gwiazda porno w jednym (sorry nie znam nazwisk takich gwiazd).

Ktoś mi powie: ,,Ej, trzeba słuchać męża i tatusia i się nie przejmować”. A ja powiem: ,,Dziadowski duch tego bycia ,,nie taką” nie słucha męża ani tatusia”. To jest takie silne w dzisiejszym świecie, że żaden tatuś córeczce nie wmówi tego co nad nią gadają Matki… Może w szczególności Polki. Nowoczesne Matki Polki bardzo często zamiast uczyć małą dziewczynkę prawdziwość życia i PIĘKNA, patrzą z nienawiścią w lustra i mówią sobie to, co duch bycia ,,nie taką” o nich sądzi i to się sączy, i sączy, i włazi. I nienawidzimy, zazdrościmy i hejtujemy każdą kobietę, która na moment odzyska realność. Świat (brzmi górnolotnie! Ale TAK! ŚWIAT!) potrzebuje Matek! Mówiących prawdę, poświęconych, ciepłych, przerażających, lwicowatych i trochę wkurzonych Matek, które staną, żeby odzyskać swoją tożsamość i zaczną wlewać życie w następne pokolenia kobiet.
Takie mam przemyślenie na dzisiejszy dzień.

Szczęśliwych i wolnych Córek Wam życzę.

Reklamy

One thought on “W Dzień Matki napisane

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s